W pierwszej części rozmowy m.in.:
- - 5 dni przez Morze Barentsa dwunastometrowym jachtem — bez odwrotu,
- - deska z napisem DZIAŁDOWO, 2850 km, przykręcona na stacji polarnej,
- - dzień polarny, niedźwiedzie (jest ich tam więcej niż ludzi), renifery i fontanna wieloryba,
- - rosyjskie osady Barentsburg i Pyramiden — oraz wesele, na które nie zdążyli dopłynąć.
A na koniec nasz gość zdradza, dokąd wybiera się w przyszłym roku. Podpowiadamy: nie są to Chiny, choć to najludniejszy kraj świata…
Oto pierwsza część wywiadu — kolejna już wkrótce. Oglądajcie, komentujcie, udostępniajcie!
RW
